Byle do setki – mistrz weteranów w biegach – Jan Niedźwiecki cz.4

Byle do setki – mistrz weteranów w biegach – Jan Niedźwiecki cz.4

Jakie imprezy biegowe ceni Pan sobie najbardziej?

Jan Niedźwiecki

Jan Niedźwiecki

» W zasadzie zawsze czuję się dobrze, niezależnie od tego, czy startuję w kraju, czy za granicą, ale nigdy nie opuszczam startów w Biegu Niepodległości (w ubiegłym roku brało w nim udział 2078 zawodników) na dystansie 11 kilometrów po Trakcie Królewskim w Warszawie. Było już 18 biegów i w każdym z nich brałem udział.

A czy za te tysiąc startów, które Pan w sumie zaliczył, bywały jakieś „konkretne” gratyfikacje?

» Ja biegam na statusie amatora i niczego nigdy nie oczekiwałem oprócz medali, których zdobyłem 150, oprócz pucharów, których mam 350 i oprócz uznania kibiców, które jest niepoliczalne.

A swoją drogą, kiedy rozglądam się po Pańskim mieszkaniu, mam odczucie, jakbym trafił do muzeum sportu. Trofea stoją lub wiszą na wszystkich ścianach, szafkach, a nawet w kuchni. Jeszcze parę lat i nie będzie Pan miał gdzie spać, bo wolna przestrzeń pozostała już tylko na łóżku.

» Ba, nawet mieszkania odnowić nie mogę, bo nie mam gdzie przenieść tego wszystkiego, aby dostać się do ścian!

No tak, każda próba przemeblowania tego, co tu jest, groziłaby katastrofą. A’propos katastrofy – czy kontuzje Panu nie dokuczają, jak to często w sporcie bywa?

» Tylko raz mnie to spotkało, ale w takim wymiarze, że wystarczy. Mianowicie zostałem potrącony przez samochód w trakcie jazdy rowerem. Miałem połamane kilka żeber, obojczyk i łopatkę.

No to już koniec!

» Wcale nie koniec, bo po trzech miesiącach zacząłem biegać od nowa.

W tej sytuacji mam już pewność, że jest Pan nie do zdarcia i że wytrzyma Pan do setki. A tak poza bieganiem, to już nic Pan nie robi?

» Jak to nic? Uprawiam też triatlon obronny, na który składa się strzelanie z odległości 50 metrów, pływanie 1500 metrów i bieg na 21 kilometrów. Wśród moich trofeów są też medale za pływa-

Kiedy znajduje Pan na to czas?

» Przecież jestem emerytem! To co? Mam wyglądać przez okno? A w życiu! Na przykład zimą startuję w triatlonie zimowym.

A cóż to takiego?

» Jazda na łyżwach na odcinku 2400 metrów, bieg 3600 metrów dookoła lodowiska i 12 kilometrów jazdy rowerem. A jakby co, to na nartach też jeżdżę, natomiast w ramach ćwiczeń kulturystycznych podciągam się na drążku zamontowanym w drzwiach.

A jakie medale najbardziej Pan sobie ceni?

» Właściwie to wszystkie, bo zasłużyłem na nie. Natomiast w ostatnim czasie doszły bardzo prestiżowe odznaczenia: jubileuszowe „Pro-Memoria” od prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz rosyjski medal „60 Lat Zwycięstwa” od prezydenta Władimira Putina.

Pozostaje już tylko zapytać, jak widzi Pan najbliższą przyszłość?

» Myślę, że za jakieś 5 lat dobiegnę do stu tysięcy kilometrów. Po dziewięćdziesiątce wezmę się za dziewczyny, najlepiej od razu trzy po 30 lat, żeby w sumie było 90. Jedna będzie mi robić śniadanie, druga obiad, a trzecia kolację. Jak już to sobie załatwię, wtedy pomyślę o dalszych planach życiowych.

Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.

Michał Boleń

Facebook Comments
1 comment

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments